Rodzina, praca….

Zakoń­czy­li­śmy reali­za­cję wyjąt­ko­we­go pro­jek­tu pn. „Aktyw­ność — Pra­ca — Rodzi­na” reali­zo­wa­ne­go w ramach pro­gra­mu Mini­ster­stwa Rodzi­ny i Poli­ty­ki Spo­łecz­nej „Sta­bil­na pra­ca — sil­na rodzi­na” przez Powia­to­wy Urząd Pra­cy w Świe­ciu z naszym udzia­łem. Zakoń­cze­nie przed­się­wzię­cia to przede wszyst­kim czas pod­su­mo­wa­nia i oce­ny. Wspól­nie zapro­jek­to­wa­no przed­się­wzię­cie, któ­re­go celem był sku­tecz­ny i trwa­ły powrót na rynek pra­cy kobiet, któ­re głów­nie w wyni­ku macie­rzyń­stwa i wycho­wy­wa­nia dzie­ci na dłu­gi czas odda­li­ły się z obsza­ru zawo­do­we­go. Do pro­jek­tu zapro­si­li­śmy dzie­sięć miesz­ka­nek Nowe­go, któ­re przez ostat­ni rok prze­szły dłu­gą dro­gę ponow­nej akty­wi­za­cji zawo­do­wej… ale nie tyl­ko. Inno­wa­cyj­ność pro­jek­tu pozwo­li­ła na szer­sze niż zwy­kle spoj­rze­nie na pro­blem powro­tu kobiet do aktyw­no­ści zawo­do­wej. Wspól­ne doświad­cze­nia oraz, czę­sto słusz­nie, róż­ne spoj­rze­nia pozwo­li­ły zapro­jek­to­wać i reali­zo­wać przed­się­wzię­cie tak, aby stwo­rzyć opty­mal­ne warun­ki samo­re­ali­za­cji uczest­ni­czek. Jed­nym z klu­czo­wych fila­rów pro­jek­tu było jego zin­dy­wi­du­ali­zo­wa­ne podej­ście uwzględ­nia­ją­ce zaso­by i moż­li­wo­ści każ­dej z pań. To wła­śnie na tych zaso­bach pra­co­wa­li nasi eks­per­ci, wspie­ra­ją­cy indy­wi­du­al­ne ścież­ki zatrud­nie­nia.


Siłą pro­jek­tu była jego pro­sto­ta: każ­da z dzie­się­ciu uczest­ni­czek bra­ła udział w akty­wi­za­cji zawo­do­wej reali­zo­wa­nej w jed­nym z czte­rech miejsc pra­cy, któ­re zabez­pie­czy­li w swo­ich zakła­dach nasi lokal­ni part­ne­rzy biz­ne­so­wi. Przez rok zwięk­sza­li­śmy natę­że­nie prak­tycz­nej nauki. Od 2 godzin­nych (dzien­nie) prak­tyk adap­ta­cyj­nych poprzez czte­ro, sze­ścio i ośmio­go­dzin­ny staż, aż do zatrud­nie­nia. Rów­no­le­gle każ­da z pań mia­ła do dys­po­zy­cji men­tor­kę (pra­cu­ją­cą, posia­da­ją­cą rodzi­nę panią, któ­ra z cza­sem sta­ła się kole­żan­ką na poga­du­chy, powier­nicz­ką, dorad­czy­nią). Pra­cę men­to­rek uzu­peł­niał coach, któ­ry z każ­dą z pań reali­zo­wał indy­wi­du­al­ną ścież­kę roz­wo­ju. Nie tyl­ko karie­ry zawo­do­wej, ale przede
wszyst­kim roz­wo­ju oso­bi­ste­go: kom­pe­ten­cji, komu­ni­ka­cji, rela­cji, war­to­ści i umie­jęt­no­ści nie­zbęd­nych do samo­dziel­ne­go radze­nia sobie z pro­ble­ma­mi życia codzien­ne­go, doko­ny­wa­nia naj­lep­szych wybo­rów, radze­nia sobie z sytu­acja­mi trud­ny­mi. Reali­za­to­rzy zadba­li rów­nież o pro­blem opie­ki nad pozo­sta­wio­ny­mi dzieć­mi — w ramach dzia­łań moż­li­we było sko­rzy­sta­nie ze wspar­cia zapew­nia­ją­ce­go finan­so­wa­nie opie­ki nad dziec­kiem.


To, co naj­bar­dziej zasko­czy­ło, to nie reflek­sje pro­jek­tan­tów przed­się­wzię­cia, czy reali­za­to­rów. To opi­nie, któ­ry­mi podzie­li­ły się same uczest­nicz­ki. Zwy­kle tego typu przed­się­wzię­cia wręcz wymu­sza­ją na uczest­ni­kach popraw­ne posta­wy, dys­cy­pli­nu­ją w uczest­nic­twie w zaję­ciach, a osta­tecz­nie rezul­ta­ty są mar­ne i nie przy­no­szą żad­nej zmia­ny. Tym razem jed­nak widać wyraź­nie, że uczest­nicz­ki fak­tycz­nie sko­rzy­sta­ły ze wspar­cia, któ­re prze­ku­ły w trwa­łą, jako­ścio­wą zmia­nę. Nie cho­dzi tyl­ko o to, że osiem na dzie­sięć uczest­ni­czek pra­cu­je, cho­dzi o to, że te kobie­ty napraw­dę uwie­rzy­ły, że moż­na wziąć spra­wy w swo­je ręce i moż­na liczyć na pomoc — taką, jakiej ocze­ku­ją.

Na koniec taka nasza reflek­sja: w obsza­rze wyrów­ny­wa­nia szans spo­łecz­nych klu­czo­wym jest rze­tel­ne dia­gno­zo­wa­nie potrzeb, współ­pra­ca mię­dzy­sek­to­ro­wa oraz zapro­jek­to­wa­nie roz­wią­zań uwzględ­nia­ją­cych poten­cjał i moż­li­wo­ści gru­py osób, któ­rym dane przed­się­wzię­cie jest dedy­ko­wa­ne. Wyda­je się , że w pro­jek­cie „Aktyw­ność — Pra­ca — Rodzi­na” wszyst­kie te warun­ki zosta­ły speł­nio­ne.

Nam: Powia­to­we­mu Urzę­do­wi Pra­cy w Świe­ciu i Fun­da­cji Akty­wi­za­cji i Inte­gra­cji pozo­sta­je pro­mo­cja i imple­men­ta­cja roz­wią­za­nia innym spo­łecz­no­ściom lokal­nym.